Recenzja – rozczytane.blogspot.com

belka

„Zdobywcy oddechu to bardzo specyficzna powieść, napisana troszkę inaczej niż inne książki, które zazwyczaj czytam. Mimo wszystko bardzo miło spędziłam z nią czas i z czasem z pewnością zaopatrzę się w wersję papierową, aby móc do niej wrócić, przeczytać po raz kolejny i pozaznaczać milion fragmentów i cytatów. Uwierzcie mi, że trafiałam na takie co chwilę! To jak zaznaczanie każdej strony!”

„Przychodzi taki czas, gdy złe emocje, żale i bolesne wspomnienia należy sprzedać na garażowej wyprzedaży. Pozbyć się ich, powyciągać z szaf, szuflad, pudeł i mózgu, może komuś przydadzą się bardziej.”
★★★☆☆
(a właściwie to trzy i pół!)
„Zdobywcy oddechu” to powieść, która z pewnością przykuwa uwagę. Sama okładka i tytuł książki bardzo mnie zachęciły – po przeczytaniu opisu nie za bardzo wiedziałam czego powinnam się spodziewać. Już od pierwszych stron zostałam bardzo mile zaskoczona, ale o tym za chwilkę.
Wiktor jest po czterdzieste, ma syna z zespołem Downa i pracuje jako wykładowca na uniwersytecie, chociaż od zawsze pragnął zostać pisarzem. Nie jest zadowolony z siebie i swojego życia. Piotr to dwudziestosiedmioletni facet, który przez swoją „odmienność” zdecydował się na opuszczenie swojej wsi i zamieszkanie w dużym mieście, w nadziei, że to właśnie w Krakowie odnajdzie prawdziwą miłość i będzie szczęśliwy. Na końcu mamy Zbigniewa, który od zawsze czuł się jak outsider i nie potrafi odnaleźć się w życiu – przytłacza go myśl wiecznej samotności i upływającego czasu.
Cała książka skupia się na tych trzech bohaterach, ich przemyśleniach i fragmentach z życia.
 „Zdobywcy oddechu” to z pewnością nie powieść, w której akcja będzie pędzić w zawrotnym tempie, mimo wszystko uważam, że naprawdę warto rzucić na nią okiem.
W swojej książce Pan Piotr skupia się na psychice i emocjach bohaterów przez co w pewien sposób chcemy dowiedzieć się czegoś więcej o ich życiu. Mimo małej ilości akcji i dosyć trudnego języka, którym momentami posługuje się autor, książkę czyta się naprawdę szybko. „Zdobywcy oddechu” to powieść dosłownie wypchana metaforami i porównaniami – przy dosłownie każdym zdaniu możemy doszukać się drugiego znaczenia i ukrytej gry słów. Po raz pierwszy czytałam książkę napisaną w tak specyficzny i barwny sposób. Na początku trudno było mi zrozumieć styl Pana Piotra i kierunek w którym dąży z całą historią. Na szczęście już po kilku stronach przyzwyczaiłam się i nie chciałam odkładać książki.
Na pierwszy rzut oka moglibyśmy stwierdzić, że każdy z naszych bohaterów to typowy pesymista, a ich przemyślenia powinny zmuszać nas do długich i smutnych refleksji. Mimo poważnych tematów i niezbyt pozytywnego nastawienia do życia, każda postać potrafiła naprawdę mnie rozbawić. Najbardziej przypadły mi do gustu zapiski Piotra, najmniej – Zbigniewa. Za to Wiktor dał mi do zrozumienia, jakie trudy czekają rodziców z chorymi dziećmi. Moglibyśmy pomyśleć, że bohaterowie nie mają ze sobą nic wspólnego. Wiek, praca, doświadczenia… Różne światy. Mimo wszystko ich podejście do życia i sposób myślenia pokazują nam, że każdy z nas jest do siebie w pewien sposób podobny i sprawia, że możemy się z nimi utożsamić. Bo w końcu codziennie wszyscy walczymy o ten oddech – i jesteśmy prawdziwymi zdobywcami.
 No i ostatnia sprawa: zakończenie. Koniec książki, ostatnia strona i zdania kompletnie zbiły mnie z tropu i sprawiły, że nie wiedziałam co myśleć. No i w sumie dalej nie wiem, ale to chyba znak, że książka była dobra. bo emocji jest dużo. Zszokowanie? Rozczarowanie? Niedosyt? A może wszystkiego po trochu?
„Zdobywcy oddechu” to bardzo specyficzna powieść, napisana troszkę inaczej niż inne książki, które zazwyczaj czytam. Mimo wszystko bardzo miło spędziłam z nią czas i z czasem z pewnością zaopatrzę się w wersję papierową, aby móc do niej wrócić, przeczytać po raz kolejny i pozaznaczać milion fragmentów i cytatów (uwierzcie mi, że trafiałam na takie co chwilę! To jak zaznaczanie każdej strony!).
Czy losy naszych bohaterów w pewien sposób się ze sobą połączyły? No i jakie były tego skutki? Jeżeli macie wolną chwilkę i nie boicie się sięgać po coś „innego” to z pewnością mogę Wam polecić tę powieść.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.
IMG_8599.JPG
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s